Sztormy odsłoniły jeszcze jedną tajemnicę Helu. Na dnie Bałtyku można zobaczyć… tory

07.07.2018

/

Kategoria:

Sztormy odsłoniły jeszcze jedną tajemnicę Helu. Na dnie Bałtyku można zobaczyć… tory

Ostatnie sztormy spowodowały przesunięcie się dna w okolicy Półwyspu Helskiego. Tym samym odsłoniły… tory, które można teraz zobaczyć w Bałtyku. Eksperci tłumaczą jednak, że nie była to „podwodna wąskotorówka”.

Grzegorz Elmiś, biegacz, opublikował w internecie film, na którym zarejestrował tory, biegnące po dnie Bałtyku na Półwyspie Helskim. Zamieszczając nagranie sam żartował, że to „helska, podwodna, wąskotorówka”.

[quads id=”8″]

Dziwne znalezisko „pojawiło” się tam po ostatnich sztormach, które spowodowały przesunięcie piasku na dnie i odsłonięcie torów. Znajdują się kilka metrów od brzegu.

Choć tory biegnące po dnie morza wyglądają dość dziwnie i mogą być obiektem żartów, pozostaje jednak pytanie: co tam robią?

Na to pytanie odpowiedział w rozmowie z portalem tvn24.pl Władysław Szarski, dyrektor Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu. Okazuje się, że odkryte na dnie tory nie są nimi w dokładnym znaczeniu tego słowa.

„To prefabrykowane elementy o długości kilku metrów. Układano je doraźnie, by przetransportować jakieś cięższe elementy i załadować na statki bądź okręty” – mówił tvn24.pl Szarski. Nie potrafił jednak określić, z jakiego okresu pochodzą, gdyż takie „tory” układali zarówno Polacy przed wojną, jak i później Niemcy.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Autor: Katarzyna Wiśniewska / Tagi: Bałtyk, Hel, Półwysep Helski,