Odważny sąsiad ruszył na ratunek. Spod gruzu wyciągał ranne dzieci

29.01.2018

/

Kategoria:

Odważny sąsiad ruszył na ratunek. Spod gruzu wyciągał ranne dzieci

Pan Piotr

Gdy w czwartek ok. godziny 13 wybuchła butla z gazem w kamienicy w centrum Mirska (woj. dolnośląskie), pan Piotr (38 l.) był akurat w swoim mieszkaniu w budynku naprzeciw. „Najpierw usłyszałem potężny huk walących się stropów, a później krzyk dzieci wołających o pomoc” – powiedział. Chwilę później odważny mężczyzna ruszył na ratunek sąsiadom.

Nie zwlekając ani chwili wybiegł z mieszkania i zaczął ratować ludzi jeszcze zanim na miejscu pojawili się strażacy. Razem z kilkunastoma mieszkańcami gołymi rękami odkopywał ludzi spod zawalonych gruzów.

„Gdy zobaczyliśmy, że wszyscy żyją, kamień spadł nam z serca.Jednak rozpaczliwie krzyczących dzieci nie zapomnę do końca życia” – wspomina te dramatyczne zdarzenia.

Na szczęście 4 z 5 dzieci miało jedynie siniaki i otarcia, najciężej ranna dziewczynka miała złamaną rękę.

„Maleństwa były przerażone. Pytały swoją mamę gdzie teraz będą mieszkać. To był bardzo smutny widok” – dodaje mężczyzna.

Dzięki jego błyskawicznej reakcji i pozostałych mieszkańców ludzie bardzo szybko zostali wydobyci spod gruzów.

„Podziękowania i wyrazy uznania należą się wszystkim, którzy tutaj przybiegli ratować poszkodowanych. Każdy z nas zrobił to, co powinien” – skromnie przyznaje pan Piotr.

W wybuchu ucierpiało 9 osób, w tym 5 dzieci. Najciężej ranni mężczyźni z poparzonymi twarzami trafili do szpitala w Nowej Soli (woj. lubuskie). Prawdopodobnie to oni doprowadzili do eksplozji. Pozostali ranni trafili do szpitali w Lubaniu, Lwówku Śląskim oraz Jeleniej Górze (woj. dolnośląskie).

Wybuch gazu w centrum Mirska

Źródło: fakt.pl

Autor: Paweł Krajewski / Tagi: wybuch gazu,