Mężczyzna był niezadowolony widząc obok siebie „grubą” kobietę w samolocie, ale wkrótce dostał od niej lekcję życia

11.03.2018

/

Kategoria:

Mężczyzna był niezadowolony widząc obok siebie „grubą” kobietę w samolocie, ale wkrótce dostał od niej lekcję życia

Pojedyncze wydarzenie w naszym życiu może zmienić nasze patrzenie na świat. W poniższej historii mężczyzna opowiada o sytuacji, która nauczyła go, by nie oceniać innych ludzi po wyglądzie.

Mężczyzna, który w samolocie siedział obok grubej kobiety opowiada, jak ona zmieniła jego postrzeganie jej i zrobiła na nim wrażenie.

– Hej! Jak się masz?

Zapytała kobieta, siadając obok mnie. Musiała zrobić to powoli, wciskając się w siedzenie i zajmując całą wolną przestrzeń.

Usiadła wygodnie i położyła ogromną rękę na podłokietniku. Wypełniała wszystko, a ja zamarłem i przysunąłem się do okna.

Nachyliła się w moją stronę i przyjaźnie powtórzyła powitanie. Jej twarz była tuż nad moją głową i zmusiła mnie do spojrzenia na nią.

– Cześć – odpowiedziałem z obrzydzeniem.

Odwróciłem się i patrzyłem przez okno nadąsany, że przez tego potwora obok spędzę kilka godzin w niewygodzie.

Trąciła mnie grubym ramieniem:

– Mam na imię Laura, jestem z Wielkiej Brytanii. A Ty? Z Japonii?

– Malezji – warknąłem.

– Och, przepraszam! Przyjmiesz moje szczere przeprosiny? Uściśnij mi dłoń, spędzimy obok siebie sześć godzin, więc lepiej się zakumplować, prawda?

Przed moją twarzą pojawiła się dłoń. Niechętnie ją uścisnąłem, wciąż milcząc.

[quads id=”8″]

Laura kontynuowała rozmowę, w ogóle nie komentując mojej nieprzyjaznej reakcji. Radośnie opowiedziała o swojej wycieczce do Hongkongu, by zobaczyć znajomych. Powiedziała też, co kupi swoim uczniom ze szkoły, w której pracuje.

Odpowiadałem półsłówkami na jej pytania. Mój chłód jej nie wzruszał i radośnie odpowiadała na moje komentarze. Jej głos był ciepły i troskliwy.

Była uważna, gdy podano jedzenie i napoje, upewniając się, że mam wystarczająco dużo miejsca.

– Nie chcę Ci przeszkadzać swoim słonim rozmiarem! – powiedziała szczerze.

Ku mojemu zaskoczeniu twarz, która na początku napawała mnie obrzydzeniem, teraz oferowała wyjątkowe uśmiechy, była jednocześnie żywiołowa i spokojna. Powoli zacząłem się do niej przekonywać.

Muszę przyznać, że ciekawie się z nią rozmawiało. Miała dużą wiedzę z różnych dziedzin, od filozofii po naukę. Sprawiała, że tematy, które wydawały się mało ważne, zmieniały się w coś wartego uwagi, a jej komentarze były zabawne i inspirujące. Gdy zaczęliśmy rozmawiać o kulturze, zaskoczyły mnie jej inteligentne analizy.

Podczas naszej rozmowy Laurze udało się rozbawić wszystkich obsługujących nas pracowników. Gdy stewardessa zbierała nasze talerze, Laura zażartowała z własnego rozmiaru, a stewardessa zaczęła się śmiać.

Dalsza część artykułu na następnej stronie…