Matka była w szoku, gdy po porodzie zobaczyła swoje dziecko. Jej decyzja jest za to najlepszą lekcją dla wszystkich nas

17.01.2018

/

Kategoria:

Matka była w szoku, gdy po porodzie zobaczyła swoje dziecko. Jej decyzja jest za to najlepszą lekcją dla wszystkich nas

Historia małej Brenny i jej rodziny, to opowieść o bezwarunkowej miłości rodziców oraz o pokonywaniu wszelkich przeszkód. Czasami choroba dziecka wydaje się rodzicom zbyt trudna do zniesienia, zdarza się nawet, że zrezygnowani opuszczają rodzinę.

Rodzice powinni jednak niezależnie od sytuacji, zawsze być przy swoim dziecku. Dzięki nim dziecko może pokonać wszelkie przeszkody, bo wszystko jest możliwe, dopóki rodzina jest pełna miłości i akceptacji.

Poniżej przedstawiamy historię właśnie takiej rodziny.

Rodzice

Ich drugie dziecko, córeczka Brenna, urodziła się mając na skórze grubą, żółto-białą błonę. Miała wysoką gorączkę i nie poruszała się. Jej ciało pokryte było ranami. Maleństwo potrzebowało natychmiastowej opieki lekarskiej. Jej życie było zagrożone i przez dwa tygodnie po porodzie rodzicom nie wolno było nawet wziąć jej na ręce.

Choroba Rybia łuska arlekinowa

U Brenny zdiagnozowano ciężką chorobę o nazwie Rybia Łuska Arlekinowa. W jej wyniku skóra rośnie 14 szybciej niż normalnie oraz tworzą się na niej podrażnienia i zaczerwienienia. Stan ten wpływa też na oczy, nos, uszy i usta chorego. Na tę chorobę nie ma lekarstwa i często prowadzi ona do śmierci. Rodzice dowiedziawszy się o tym wszystkim przeżyli bardzo ciężki okres. Nie wiedzieli jak maja sobie poradzić z takim wyzwaniem.

Rodzice i chore dziecko

Codziennie podczas spacerów mama Brenny, Courtney, widzi jak jej dziecko jest wytykane palcami i słyszy obraźliwe uwagi pod jej adresem.

Niektórzy ludzie komentując wygląd jej dziecka nie starają się nawet ściszać głosu. Inaczej sprawa ma się z dziećmi, te zwykle reagują ciekawością, podchodzą i pytają o Brennę w sposób wynikający ze zwykłego zainteresowania.

Chore dziecko

Najtrudniejsze dla Courtney są reakcje rodziców, którzy czasami odciągają swoje dzieci na bok, jakby obawiali się kontaktu z Brenną. Courtney często zastanawia się, dlaczego tak się dzieje.

„Czy dystans między nami naprawdę musi być tak duży? Czy nie mogliby brać dobrego przykładu z nas, rodziców Brenny i uczyć swoje dzieci przy tej okazji tolerancji i wrażliwości na innych? Przecież to, że moja córka wygląda inaczej, nie oznacza, że można ją gorzej traktować” – mówi Courtney.

Choroba skóry

Mama Brenny bardzo chciałaby, by inni rodzice częściej w miły sposób zwracali się do niej, zachęcali swoje dzieci do wspólnej zabawy z Brenną.

„Naprawdę życzylibyśmy sobie, żeby rodzice, jeśli nie wiedzą jak się zachować, zwyczajnie do nas podeszli i zapytali o chorobę Brenny. Najgorsze jest unikanie rozmów i unikanie siebie nawzajem.”

Courtney i Brenna

Dalsza część artykułu na następnej stronie…

Autor: Anna Olga / Tagi: dziecko, historia z życia, zdrowie,