Lekarze usunęli olbrzymią narośl z twarzy dziecka. To co się pod nią skrywało, doprowadziło ich do łez

19.01.2018

/

Kategoria:

Lekarze usunęli olbrzymią narośl z twarzy dziecka. To co się pod nią skrywało, doprowadziło ich do łez

46-letnia Valeka Riegel nie wierzyła własnym oczom, gdy po porodzie raz pierwszy zobaczyła swojego syna. Większa część jego twarzy była ukryta pod olbrzymią naroślą. Mama nie mogła nawet zobaczyć jak wyglądają jego oczy.

Oczywiście rodzice już po pierwszym badaniu USG zdawali sobie sprawę, że z ich dzieckiem jest coś nie tak. Wiedzieli, że ich syn Zakary ma na twarzy ogromną narośl.

Lekarze poinformowali ich, że maluch cierpi na przepuklinę mózgową. To schorzenie występuje zazwyczaj w części potylicznej, natomiast bardzo rzadko w części czołowej.

Gdy Valeka po raz pierwszy zobaczyła swojego synka, rozpłakała się.

„Widziałam po prostu jedną wielką narośl i małe usteczka – nie widziałam nosa, oczu, brwi” – powiedziała.

Mały Zakary urodził się jako zdrowe dziecko, poza wspomnianą przepukliną nie miał innych problemów zdrowotnych. Jednak narośl bardzo utrudniała chłopcu jedzenie i oddychanie. Mały został przewieziony do szpitala w Cincinnati, gdzie podczas operacji 22 lekarzy usunęło mu narośl.

Po długiej i niezwykle skomplikowanej operacji, mama wreszcie mogła zobaczyć całą twarz swojego ukochanego synka. Zachary mógł teraz swobodnie oddychać i bez problemów jeść. Matka nie umiała powstrzymać łez, gdy po raz pierwszy zobaczyła jego twarz.

„Płakałam, ponieważ nie zdawałam sobie sprawy, że ma takie długie rzęsy i piękne ciemne oczy. Jego oczy były idealne i takie same po obu stronach”.

[quads id=”8″]

Mama powiedziała także, że w pierwszej chwili Zakary nie mógł się przyzwyczaić do tego, że narośl zniknęła.

„Przez pierwsze kilka dni dotykał swoją twarz i wyraźnie szukał narośli. Zupełnie jakby chciał powiedzieć: czy na pewno jej nie ma, nie czuję jej”.

Czy Zakary nie jest ślicznym chłopcem? Lekarzom należą się wyrazy wielkiego uznania za pomoc udzieloną temu maluchowi.